Mówi się… Czyli rozmowy korytarzowe. Od plotki do naruszenia.

Plotka
Nie znam nikogo funkcjonującego w zróżnicowanym środowisku zawodowym, kto nigdy nie spotkał się z plotką. Z dużym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć, że niewiele osób, mniej lub bardziej świadomie, nigdy nie powtórzyło plotki. Poza wszystkim bowiem, co w niej negatywne, plotka może pełnić wiele funkcji:
- relaksacyjną – w końcu choć na chwilę odrywa nas od naszych obowiązków i na chwilę przenosi uwagę na inne osoby,
- towarzyską – plotkowanie (niestety) pomaga podtrzymać kontakty społeczne – zawsze bowiem jest jakiś temat, o którym można porozmawiać,
- pobudzającą i rozwijającą wyobraźnię – wiadomo przecież, że każda plotka rozwija się w ramach podawania jej kolejnym osobom. A rozwija się wprost proporcjonalnie do poziomu kreatywności osoby powtarzającej wiadomość,
- pozwala oderwać się choć na chwilę od obowiązków – pozostawiając poczucie, że nadal nie odchodzimy praktycznie ani na krok od tematów związany jest z pracą.
Czym jest więc plotka?

Zgodnie z definicją, jest to niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, która powoduje utratę dobrego wizerunku osoby, której dotyczy. Plotki rodzą się w sytuacjach, gdy ludzie dokładnie nie wiedzą, co tak naprawdę się dzieje i gdy ludzka „ciekawość poznawcza” czyni atrakcyjnym tematem rozmowy każdą aktualną wiadomość.
Podejrzenie naruszenia i zachowań nieporządanych
Co jednak się dzieje, kiedy plotka spotyka się z podejrzeniem naruszenia czy też innej czynności, która pozostaje w sprzeczności z dobrem zespołu czy interesem firmy? Co może się stać kiedy bezrefleksyjnie zaczynamy łączyć osobę lub osoby z informacją o działaniu na szkodę firmy, na bazie pozyskanych niesprawdzonych informacji? Scenariuszy może być kilka:
plotka w pewnych przypadkach może poważnie skrzywdzić osobę, której dotyczy i radykalnie wpłynąć na jej sytuację życiową np. powodując utratę pracy, społeczną izolację, a czasami nawet prześladowanie. A co jeśli ta osoba jest zupełnie niewinna i nieświadomie padła ofiarą, w celu odwrócenia uwagi albo przeniesienia odpowiedzialności,
- plotka w pewnych przypadkach może poważnie skrzywdzić osobę, której dotyczy i radykalnie wpłynąć na jej sytuację życiową np. powodując utratę pracy, społeczną izolację, a czasami nawet prześladowanie. A co jeśli ta osoba jest zupełnie niewinna i nieświadomie padła ofiarą, w celu odwrócenia uwagi albo przeniesienia odpowiedzialności,
- plotka w niektórych sytuacjach może skomplikować cykl zdarzeń, poprzez przemieszanie domysłów i niesprawdzonych informacji z faktami, na bazie których można by doprowadzić do zbudowania zrozumienia i – finalnie – wyjaśnienia sytuacji,
- plotka – w bardziej skomplikowanych sytuacjach – może uprzedzić osoby, które zdecydowały się na działanie mogące mieć wpływ na zespół lub całą firmę i nie tylko nie doprowadzić do wyjaśnienia sytuacji ale nawet jeszcze bardziej ją skomplikować, choćby poprzez zmianę sposobu działania pracowników dopuszczających się naruszenia,
- finalnie – plotka w takiej sytuacji – może mieć wyjątkowo destrukcyjny wpływ na zespół, którego dotyczy a nawet na całą organizację. Jedną z bardzo istotnych wartości dobrze funkcjonujących zespołów jest zaufanie, a nic nie nadweręża go tak mocno jak myśl, że ktokolwiek z najbliższego środowiska, zdecydował się na popełnienie czynu, który nie tylko działa na niekorzyść pozostałych ale również, że jego następstwa, mogą mieć na nich wpływ i grozić konsekwencjami. Z jednej strony bowiem, to tylko plotka ale z drugiej – ponoć w każdej z nich jest trochę prawdy.
Naruszenia i zachowania niepożądane – jak reagować?
Jak więc zachować się kiedy coś wiemy albo wiemy, że jest ktoś, kto wie? Absolutnie powstrzymać się od dystrybucji niesprawdzonych informacji. Jak już dowiedzieliśmy się z powyższego tekstu, oprócz chwilowego pobudzenia atmosfery w zespole, plotka nie przyniesie niczego pozytywnego. Może jednak mieć bardzo negatywny wpływ tak na atmosferę jak i – niestety – bardzo negatywny wpływ na osoby zupełnie nie zaangażowane w naruszenie bądź zachowania niepożądane.


To, co możemy zrobić – i nie ma w tym niczego negatywnego – to, po zapoznaniu się z zasadami działania w takich sytuacjach, zgłosić zdarzenie odpowiednim osobom w firmie. Najważniejsze jest jednak właściwie zastosowanie się do obowiązujących w organizacji procedur i dotarciu z informacją jedynie do wskazanych osób. Nie mamy bowiem na celu przeniesienia plotki na wyższy, bardziej wyrafinowany poziom. Jedynym celem jest zatrzymanie działania noszącego znamiona naruszenia i ochrona interesów wszystkich osób, które mogłyby odczuć skutki takiej aktywności.